Chełmska Góra
Chełmska Góra jest jedną z trzech „świętych gór" Pomorza Zachodniego. Wznosi się 3,5 km na północny wschód od centrum dzisiejszego Koszalina oraz 10,5 km od wybrzeża morskiego (54°12'31" szerokości północnej oraz 16°13'55" długości wschodniej) i jest najwyższym wzniesieniem w całym pasie przybrzeżnym Niżu Srodkowo-Europejskiego, od Holandii po ZSRR (137 m n.p.m). Wzgórze od dawna służyło żeglarzom jako z daleka widoczny w ciągu dnia punkt nawigacyjny. Dawni słowiańscy mieszkańcy wzniesienie to nazywali Gołogórą, a niemieccy przybysze przemianowali ją niezdarnie na Gollenberg.
Już w zamierzchłych czasach wznosiła się na szczycie Chełmskiej Góry kącina pogańskiego bóstwa. Przybywali tutaj pogańscy pątnicy, by składać bogom hołd i ofiarę. Kapłani o zmroku zapalali potężne ognisko, które wskazywało drogę żeglarzom.
W czasie chrystianizacji Pomorza kącina została spalona, a na jej pogorzelisku zakon norbertanów z Białoboków zbudował klasztor i kaplicę.
Wokół klasztoru i kaplicy odkryto po II wojnie światowej ogromne cmentarzysko rozciągające się na powierzchni co najmniej 15 arów i kryjące w sobie około 3000 grobów. Szkielety ułożone są tu w kilku warstwach (do czterech). Liczba pochówków na Chełmskiej Górze przewyższała prawdopodobnie liczbę grobów na Ostrowie Lednickim koło Gniezna, największym z poznanych dotychczas stanowisk grzebalnych okresu wczesnego średniowiecza. Na podstawie tych odkryć okazuje się, że okręg Koszalina już w pierwszych wiekach naszego tysiąclecia wyróżniał się tętniącym życiem i posiadał stosunkowo znaczną gęstość zaludnienia, skoro w pobliżu linii brzegowej morza, na małym skrawku ziemi pochowano tak wielką liczbę zmarłych. Rewelacyjne odkrycia naszych archeologów na Chełmskiej Górze rzucają nowe światło na historię tego miejsca. Wiele spraw ginie jednak w mrokach przeszłości - wiele zagadek nie zostanie rozwikłanych chyba nigdy.